Nowy rok, nowy turniej i… stary problem. FaZe Clan rozpoczęło 2026 rok od porażki z EYEBALLERS podczas BLAST Bounty – i nie jest to ten typ przegranej, który da się łatwo zamieść pod dywan.
Na papierze wszystko się zgadzało: większa marka, większe nazwiska, większe oczekiwania. W praktyce EYEBALLERS zagrało dojrzalej, czyściej i po prostu lepiej wykorzystało swoje momenty, podczas gdy FaZe wyglądało jak drużyna, która dopiero sprawdza, co właściwie działa.
Nie było tu jednego dramatycznego throwa czy pojedynczego błędu, który można by wskazać palcem. Problem był bardziej fundamentalny: brak kontroli tempa, zbyt wiele oddanych rund i momentami chaos tam, gdzie powinien być automatyzm.
Dla EYEBALLERS to świetny sygnał – zwycięstwo nad takim rywalem na starcie sezonu zawsze buduje pewność siebie. Dla FaZe? Szybki kubeł zimnej wody. Sezon 2026 dopiero się zaczyna, ale narracja o „powolnym rozkręcaniu się” nie zawsze kończy się happy endem.
Jedno jest pewne: jeśli to miał być spokojny rozbieg, to ktoś zapomniał o tym powiedzieć przeciwnikom.







